>>348006>ale co to za frajda posiadać gnata, gdy tylko możesz nim postrzelać albo na strzelnicy albo jako myśliwy w kółkua próbowałes kiedyś?
ja w technikum byłem w kółku strzeleckim, brałem udział w ćwiczeniach jak i zawodach i to naprawdę fajne ćwiczenie samokontroli, zarówno fizycznej jak i mentalnej
jak strzelasz precyzyjnie to wtedy takie pierdoły jak to, czy zginając palec poruszasz samym palcem czy dłonią, lub czy strzelasz na wdechu, wydechu lub wstrzymaniu oddechu ma znaczenie, więc zaczynasz zwracać na to uwagę i synchronizujesz ze swoimi limitami, bo przykładowo jak za długo wstrzymasz oddech to obraz zacznie ci się powoli rozmazywać z braku tlenu
samokontrola mentalna jest ćwiczona np poprzez to, że zamiast polować na dziesiątki starasz się uzyskać jak najlepsza powtarzalność, lub jak okaże się, że jednak za długo się gotowałeś do strzału i nie masz pewności czy uda ci się strzelić dobrze, to odpuszczasz zamiast próbować na siłę w ostatniej chwili zanim ci się rozmaże wizja lub zacznie cię uwierać klamra od paska wbijająca się w brzuch
jedni ćwiczą samokontrolę przez jakieś jogi i medytacje, inni przez strzelectwo, w każdym razie polecam
>>348024tu nie chodzi konkretnie o kosę tylko adekwatne do czasów środki obrony
za Polski szlacheckiej z broni palnej miałeś dopiero pojawiające się pistolety i muszkiety skałkowe i jeśli tylko chłopa było stać na taką broń to spokojnie mógł ją posiadać, zresztą na wschodzie graniczącym z dzikimi polami i tatarami było to nawet wskazane