No.419366
byłem w gdańsku, chociaż rzeczywiście byłem w nim jedynie krótko 2 razy w życiu na wycieczkach
chciałem pójść na plażę, przechodzę przez jakieś biuro, póżniej sale do uprawiania yogi i wchodzę w dół aż pod ceglaste przęsła dużego mostu, gdzie jakieś seby wciągają narkotyki pod postacią zielonych cukierków
jeden z nich agresywnie rzuca w moją stronę je, ja mu odszczekuję, że już biorę niech spierdala, idę dalej i nagle wszyscy zaczynają mnie gonić, ale zatrzaskuję za nimi taką żelazną furtkę, jakie są w kanałach i tak nie dochodze do plaży, bo się budzę
No.419370
>>419368kurczakowy slop mnie nie interesuje