No.317396
a tak wogle to się potkłem przy prowadzaniu roweru, upadłem na niego całym ciężarem, połamałem osłonę łańcucha i wygiąłem pedał
i znowu ze dwie stówki pójdą się jebać
a wcześniej pękło mi siodełko, bo łapałem za nie i przenosiłem rower pod pełnym obciążeniem sakwami
jakiś czas się trzymało podklejone delikatnie ale zaczęło już całkiem przy jeździe wypadać z zaczepów
w sumie i tak długo znosiło takie traktowanie
i następne 300zł
No.317415
>>317396ważna że ci się nic nie stało