No.303460
wracając do dyskusji
vtuberki(nawet te polskie) i zachodnie celebrytki to nie to samo, pomimo tego że łączy ich płeć.
pomimo tego że "normictwo" czegoś jest subiektywne i granica "normictwa" się przesuwa w zależności z kim rozmawiasz, to nie oznacza tego że nie jest to użyteczna cecha do oceniania rzeczy.
wiadomo, jakiś sebastian z blokowiska może nazwać cię pedałem za to że oglądasz anime, a jakiś tru/jp/ hikki otaku nazwie cię normickim bydłem za używanie tłumaczeń do japońskiego.
dlatego "normickość" jako cechę najłatwiej byłoby zrozumieć wizualizując sobie spektrum - coś co np. koreluje z ilością wyświetleń, z ilością postów na temat danej rzeczy, z "prospołecznym" bądź "antyspołecznym" charakterem danej rzeczy.