
R: 14 / I: 4
życie jest takie męczące, to jest codzienny strumień obowiązków i spraw do załatwienia jak nie wobec innych to wobec siedzie, trzeba sprzątać, do sklepu iść, jedzenie robić, wstać, umyć się, do pracy iść, do lekarza, do urzędu, do mechanika, a to starą odwiedzić, na chrzciny pojechać, na pogrzeb, nawet jak masz gównopracę i żyjesz od pierwszego do pierwszego to zmiana jej na lepszą to jest tylko marginalny improvement bo i tak sprzedajesz swój czas i masz zobowiązania wobec szefa czy tam klientów, przecież nawet kurwa milarderzy jebani pracują, nie uciekniesz do tej jebanej rutyny albo tylko częściowo jak przestaniesz myć zęby na przykład