[ b ]

/b/ - Random

Options
Subject
Comment
File
Embed
Password (For file deletion.)

File: 1787580898352.jpg (98.62 KB, 850x790, fe625075dbf012174baf6760a8….jpg)

 No.494764[View All]

gdybym był ojcem to chyba do czasu 3 klasy podstawówki w ogóle bym się nie bawił z dzieckiem bo wtedy wszystko to jakieś pajacowanie, berki koci koci łapci, po prostu nie umiałbym się tak zinfantylizować
napisałbym że podziwiam ludzi którzy są rodzicami i tak umieją ale to pewnie 90% społeczeństwa i to ja jestem wybrakowany pod tym względem
może to mój autyzm i aspeger bo na tzw imprezie też nie umiałbym się bawić i odstawiać tańce, jestem takim klocem nieruchomym z zerowym teperamentem i spontanem
59 posts and 7 image replies omitted. Click reply to view.

 No.495238

>>495208
i bomble nosem pójdą

 No.495239

>>495238
można nawet zajechać

 No.495347

>>495208
no ale w czym problem jesli ona wyrazila zgode?

 No.495348

>>495190
też miałem przypływ uczuć tacierzyńskich w pewnym wieku i to taki silny że jak widziałem rodziny to mnie ściskało w dołku z wzruszenia że też bym tak chciał
ale za każdym razem skutecznie leczyć mnie rzeczywistość tego kraju, brak stabilności zatrudnienia, godnej pensji i to że work life balance jest dla zarządu, dla mnie są problemy z urlopem i niezapowiedziane nadgodziny
w ogóle się nie dziwię, że w takiej rzeczywistości ludzie nie chcą mieć dzieci, do tego dochodzi rozpad więzi społecznych i to, że nawet nie ma rodziny która pomoże gówniaka wychować
jak się jeszcze doda fakt, że mieszkanie to towar luksusowy i spekulacyjny, to już w ogóle sprawa jest jasna

 No.495399

>>495348
a ten jak zwykle swoje gorzkie żale nie na temat musi wylewać

 No.495426

>>495399
niemiło

 No.495433

>>495426
sprawiedliwie

 No.495453

File: 1787657397505.mp4 (3.87 MB, 720x1280, 1783722906023782.mp4)

>>495399
przecież dobrze mówi z tymi problemami
moi dziadkowie sporo pomagali swoim dzieciom i trzymają ziemię dla wnuków, natomiast pokolenie moich rodziców nawet jak coś miało to posprzedawało i rozwody rozjebały mocno możliwość przyjęcia dzieciaka tak jak ja spędzałem około 1/4 roku u babci jako gówniarz
kiedyś czytałem o polaku co pojechał do wietnamu na chwilę ale przez covida został tam uwięziony bo samoloty nie latały, więc znalazł pracę, żonę, i opisywał jaki tam jest stosunek do dzieci, tzn jak komuś się urodzi fumo to cała rodzina na zmianę pomaga żeby np rodzice mogli się wyspać itp
zazdroszczę im tego

 No.495521

>>495453
nie jest problemem czy dobrze mówicie
jestem pewien że jakby temat dotyczył zbierania znaczków to byście zaczęli narzekać że przez zmiany społecznosocjologiczne i brak mieszkania nie stać was na klaser a przez to że za młody wszyscy polacy sa napierdalani przez starych to nie mają żadnego hobby i liczy się tylko praca

 No.495596

>>495592
nie, można całkiem świadomie sterować rozmową i nie sprowadzać jednego tematu na inny, zwłaszcza jeśli jest on przeruchany i służy tylko narzekaniu

 No.495597

>>495521
jestem całkowicie pewien że gdyby babcia miała wąsy to by była Józefem Piłsudskim

 No.495598

>>495348
co to w ogóle takiego jest rozpad więzi społecznych

 No.495605

File: 1787670159662.jpg (80.92 KB, 736x736, bocchi actchually.jpg)

>>495598
wykład z ontologii grupy społecznej i pojęcia więzi byłby nudny, więć pozwolę sobie uprościć i powiedzieć, że w XX wieku wraz z rozwojem miast przyszła atomizacja ludzi na jednostki, osłabienie roli rodziny (i też więzi w ramach niej) i ogólnie wyalienowanie się z szerszego kontekstu społecznego i to zarówno pod względem Gemeinschaft jak i Gesellschaft. to zjawisko mam na myśli.
na przykładzie Japonii widać to szczególnie ekstremalnie i też mówimy o XXwieku- oni przeszli ze ścisłych wspólnot o bardzo kolektywnym podejściu do sytuacji w której jak u Samurai Daddy zdarza się że nawet mąż za bardzo nie gada z żoną a ich więc określa w sumie papierek aktu małżeństwa (bo personalnie i emocjonalnie niewiele ich łączy) i może gówniak, którego stary i tak nie widuje bo wstaje przed nim i idzie się kłaść spać jak dzieciak śpi
kiedyś tak nie było, bo życie Japończyka jeszcze pokolenie czy dwa temu nawet w mieście kręciło się wokół jakiejś społeczności, nawet sąsiedzkiej a na wsiach te społeczności były wyjątkowo ścisłe. do dziś ślady tego widać w kulturze, ale przemiany już zaszły i coraz więcej ludzi odczuwa samotność, nie utrzymuje kontaktu z rodziną (nawet najbliższą) nie ma do kogo pójść po pomoc. przy czym nie jest to zjawisko typowe dla Japonii, ale zachodzi też w wielu innych rozwiniętych krajach

 No.495606

>>495598
to znaczy że masz w dupie babcie u której od pół roku nie byłeś na niedzielnym obiadku, nie mówisz sąsiadom dzień dobry, nawet nie wiesz jak się nazywają ani nawet jak wyglądają, twoje fumo rozmawia z tobą tylko jak potrzebuje kieszonkowe, a współpracowników byś podpierdolił za 100zł podwyżki

 No.495608

>>495606
o, bardzo dobra definicja

 No.495609

File: 1787670352066.png (2.82 MB, 2480x3508, ClipboardImage.png)

>>495605
straznie dużo napisane, tutaj wersja dla adehadowców:
>XX wiek przyniósł atomizację społeczną, osłabienie więzi rodzinnych i alienację (zarówno w wymiarze wspólnotowym, jak i instytucjonalnym). Zjawisko to dotknęło całe rozwinięte społeczeństwo, a jego ekstremalnym przykładem jest Japonia, gdzie dawne, ścisłe wspólnoty ustąpiły miejsca samotności i zanikowi relacji.

 No.495612

>>495592
w tym przejściu nie było absolutnie nic naturalnego

 No.495621

>>495605
okurła anoncian socjolog

 No.495631

File: 1787673256683.gif (1.16 MB, 379x405, dungeon meshi falin trawa.gif)

>>495612
dotknij trawki men

 No.495633

>>495609
jak ktos nie umie przeczytać jednego akapitu to już bardzo źle z nim

 No.495656

>>495633
polecam zapoznać się z terminem mowa trawa

 No.495665

>>495656
nie rozumiem

 No.495672

>>495612
chyba cię pogrzało
jak dla mnie ten post ma więcej wspólnego z opem niż cała dyskusja, bo oba odnoszą się do problemów
jeden anon nie wyobraża sobie bycia ojcem bo nie wiedziałby co robić przez pierwsze kilka lat, drugi nie wyobraża sobie przez obecne warunki
po prostu przyznaj że chciałeś sobie pomarzyć i poczytać o fajnych rzeczach zamiast być sprowadzanym na ziemię przez przypomnienie o problemach tego świata które często przewijają się przez heny bo to po prostu kurwa życie
weź może aplikuj na modka na jakiejś elektrodzie żeby móc się wyżyć na ludziach
>no hej, mam problem z takim zasilaczem
>było, zamykam
>no hej, pisałem że mam problem z takim zasilaczem ale mod zamknął więc odświeżam ten temat bo link do rozwiązania już wygasł
>nekroposting, pierwsze ostrzeżenie, zamykam
>no hej, czy macie jakieś rozwiązanie na problem z zasilaczem XYZv2? piszę w ogólnym zasilaczowym bo mod zamknął 2 tematy
>to jest ogólnoakumulatorowy, nie do zadawania pytań o akumulator ZYXv2.1, ostatnie ostrzeżenie
>no hej, mam ten sam problem co mariusz ale mój akumulator to XYZv2.1 a nie XYZv1.4 więc nie ma tych samych opcji w programie diagnostycznym, czy ktoś wie co w takiej sytuacji?
>widzę że niczego się nie nauczyłeś, w takim razie żegnamy i życzymy udanych rocznych wakacji od forum elektroda.pl, piszę poprawną polszczyzną, windows 11 SP2 build 2137.1337.14.88

 No.495676

File: 1787680404664.gif (2.9 MB, 512x288, przytulańskość spada.gif)


 No.495686

>>495672
>po prostu przyznaj że chciałeś sobie pomarzyć i poczytać o fajnych rzeczach zamiast być sprowadzanym na ziemię przez przypomnienie o problemach tego świata które często przewijają się przez heny bo to po prostu kurwa życie
pewnie chciał, nie może mieć jednego chana na którym tak jest? brzmisz jak ten typ co pochwalał ostatnio że mu moderator wreszcie obrazków nie usuwa, nie rozpychasz się tutaj za mocno?

 No.495704

File: 1787682459634.jpg (524.12 KB, 2480x3508, zamulanie (2).jpg)

>>495686
o to to
eskapizm for life
spalić kapitol i cały świat

 No.495709

>>495672
po prostu to wieczne narzekanie na to samo męczy, nie tylko jego bo mnie też

 No.495710

>>495686
ale przed tym nie ma ucieczki
sam popatrz: przylazł, zesrał się i kompletnie wykoleił przez to fred aż jest to co jest
czyli w imię obrony przytulańskości rozjebał przytulaśność

 No.495716

File: 1787682798146.jpg (79.75 KB, 850x771, fumo akszyli.jpg)

>>495656
w socjologii to raczej się mówi o zasłonie dymnej żargonu

 No.495720

>>495716
przecież cirno jest baczkowe

 No.495721

>>495720
to pasuje, bo socjologia też jest strasznie głupia jako nauka, to metodologiczny potworek

 No.495725

>>495709
jakby jeszcze na coś narzekał z czym można się utożsamić a nie o rozpadzie więzi społecznych i work life balance https://ziemniachan.org/static/emotki/uoh.png

 No.495731

>>495710
czasem trzeba zwrócić uwagę, ile to razy tu jakiś gokipurée wpadał i robił chlew na zasadzie
>o jest chan w nazwie i jest ruch to se popostuję nawet się nie rozglądając o co tu chodzi

 No.495734

>>495731
bez czynszu
jak chcesz sobie zobaczyć jak wygląda rajd gokich to wejdź na wilno

 No.495738

>>495725
to, ja nie mam ani work ani life, balance chyba też nie

 No.495746

File: 1787683852697.webm (693.76 KB, 1080x1080, Dewiantka no detektyw, de….webm)

>>495731
znowu jest detektyw, poszukiwacz gokipuréech

 No.495750

>>495734
wiem tylko przyzwalasz jednemu na pewną dozę negatywności a potem się schodzą następni bo im klimat zaczyna odpowiadać + ktoś im w ogóle odpisze i tak ciurkiem coraz więcej frustracji, kurwienia a potem wrotki odpinane i zaczyna się podżegactwo albo tępienie innych użytkowników którzy tu przyszli po spokój
przytulańskość moją tarczą nawet jeśli sztuczna

 No.495751

>>495746
to
schizole normalnie

 No.495766

>>495751
>>495746
jak tam uważacie, tylko żeby potem nie było marudzenia że ktoś zrobił terraforming pod polityczkarzy i sianie konfliktu jak to dzisiaj było próbowane i się okaże że zadziałał

 No.495768

>>495766
równie dobrze można powiedzieć, że to on próbuje ustawiać dyskusje pod siebie

 No.495771

>>495766
jedyne sianie konfilktu jakie tu widzę to typ co się przywalił że mój post o tym że pod względami ekonomicznymi ciężko jest być rodzicem w naszym pokoleniu to jakieś gokiburzenie
innego nie było

 No.495776

File: 1787685294633.mp4 (273.35 KB, 324x278, jesteście niemili dzisiaj.mp4)


 No.495846

>>495768
>>495771
oj bo nie do końca rozumiecie to miejsce tak jak ja
niektórzy anoni tu przyszli bo chcieli mieć safe space przed pewnymi rzeczami, polityką, gokipurée, niemiłością, janem d, normikami, podżegaczami, konfliktem w ogóle. konflikt jest zły bo burzy niektórym poczucie przynależności do grupy, możecie nazwać ziemniachan kółeczkiem wzajemnej adoracji ale widocznie tak jest, czy jest w tym coś złego że jest na chanie grupa ludzi którzy jako tako się rozumieją i starają szanować mimo pewnych różnic?
i można powiedzieć że na każdym chanie ktoś przychodzi z pewnymi oczekiwaniami wobec nietolerowania czegoś tylko tu się częściowo udało, wydaje mi się że dlatego że moderacja jest raczej po stronie użytkowników mało konfliktowych i skłonnych ograniczania swojej wolności wypowiedzi więc równa się dyskusje do najniższego wspólnego mianownika żeby był spokój a dyskusja oddalona od rzeczy prozaicznych, czynności fizjologicznych albo zainteresowań większości albo jakieś ekstermalne opinie ten mianownik zaburzają
a inni przychodzą nie rozumiejąc z jakiego powodu przyszli ci pierwsi

 No.495866

>>495846
>anon chce tłumaczyć ziemniaczana ale sam go nie rozumie
klasyk

 No.495867

>>495866
no to teraz twoja kolej

 No.495908

>>495904
tym postem tylko potwierdzasz jego przekonanie że jesteś niemiluchem i tu nie pasujesz

 No.495911

File: 1787690937503.png (109.99 KB, 376x292, zakaz głupkowania.png)


 No.495914

File: 1787691067533.jpeg (12.41 KB, 236x230, elficzek zmęczon.jpeg)

o co tu chodzi?

 No.495916

>>495914
o wychowywanie fumo

 No.495918

>>495709
ja jestem trzeci. nie twierdze, że macie udawać, że wszystko jest super kucyki i tęcze, ale sprowadzanie kolejnego tematu do narzekanie na to samo co we wszystkich pozostałych tematach to przesada



[Return][Go to top] Catalog [Post a Reply]
Delete Post [ ]
[ b ]