[ b ]

/b/ - Random

Options
Subject
Comment
File
Embed
Password (For file deletion.)

File: 1788091415161.jpg (20.54 KB, 225x285, 1788091395288.jpg)

 No.499815

kurwa mać, chłopaki
trochę mi smutno

 No.499816


 No.499819

>>499815
>brwi na czole
mi też by było smutno

 No.499820

>>499819
to są jednakowoż zmarszczki

 No.499829

>>499815
jutro do pracy?

 No.499831

Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha…
To dzień biały, to miasteczko…”
Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,
po gruzach biega naga, ruda Ryfka,
trzynastoletnie fumo.

Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.
„Mama pod gruzami, tata w Majdanku…”
Roześmiała się, zakręciła się, znikła.

I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:
„Masz, Ryfka, bułkę, żebyś była zdrowa…”
Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:
„Ja zaniosę tacie i mamie.”

Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
przejeżdżała baba, też dała cosik,
przejeżdżało dużo, dużo luda,
każdy się dziwił, że goła i ruda.

I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,
SS-mani go wiedli na męki,
postawili ich oboje pod miedzą,
potem wzięli karabiny do ręki.

„Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, sie Juden,
za koronę cierniową, za te włosy rude,
za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,
obojeście umrzeć powinni.”

I ozwało się Alleluja w Galilei,
i oboje anieleli po kolei,
potem salwa rozległa się głucha…
„Słuchaj, dzieweczko!…Ona nie słucha…



[Return][Go to top] Catalog [Post a Reply]
Delete Post [ ]
[ b ]