>>491181akurat to nie było takie skoplikowane, studiowałem fizykę więc miałem tego od chuja, o wiele łatwiej jest to zrozumieć jak pokazują ci że całka czy tam różniczka to po prostu wzór na obliczenie powierzchni pod wykresem, podobnie jak a^2 to powierzchnia kwadratu, a w praktyce całkowanie i różniczkowanie określa zmiany i np z ich pomocą możesz przekształcić wzór na drogę na wzór na prędkość, czyli zmianę drogi w czasie, i następnie na wzór na przyśpieszenie czyli zmianę prędkości w czasie i tak dla każdego wzoru jaki znasz w fizyce
zresztą całka i różniczka to z tego co pamiętam działania odwrotne, jak potęgowanie i pierwiastkowanie
gdybyś miał coś takiego jak metody numeryczne to byłoby jeszcze lepiej bo wtedy najprawdopodobniej nauczyliby cię całkowania w excelu, tzn podstawiasz sobie liczby do wzoru i przeciągnięciem obliczasz wyniki dla całego zakresu i następnie dodajesz prostokąty lub trapezy wydzielone z powierzchni wykresu w zależności od tego jaką metodę przyjmujesz
obliczenie całki to po prostu skrócone obliczanie takiego dodawania prostokącików, to tak jakbyś używał wzoru na przejechaną drogę zamiast latać z miarką i ręcznie mierzyć
problem polega na tym, że każde wyrażenie tworzące wzór, np x^2, na podstawie którego rysowany wykres ma swój odpowiednik przed/po całkowaniu i profesorki oczekują że będziesz to wszystko kuł na pamięć zamiast korzystać z tabeli wzorów aż ci nie wejdą w pamięć naturalnie przez często użytkowanie