>>474988>i uświadamiasz sobie że dzielisz przestrzeń z kimś takimto jest nieunikniona część henów, nie wiem jak można się o to burzyć
na ulicę też przestaniesz wyjeżdżać bo dzielisz je z patusami w BMW?
>pewnie za mało siedzisz żeby zauważać pewne rzeczy albo nie bardzo ci robi różnicę z kim wchodzisz w interakcjętylko jednego anona kojarzę ze względu na obrazki jakie postował
cała reszta z jakimi pisałem jest dla mnie bezkształtną masą którą lubiłem, ale nie starałem się nawet detektywować bo to nie ma sensu na henach, to mija się z całym sensem i ideą henów
nawet jeśli wszyscy anoni się w końcu wymienią w tej masie bo starzy odejdą a nowi przyjdą, to z mojej perspektywy jest to wciąż ta sama masa, trochę jak z rybami lub tymi japońskimi zamkami czy statkami
dlatego zabolał mnie tylko generalny odpływ anonów, nie jakieś pojedyncze wrzutki czy zniknięcia konkretnych anonów
dla mnie heny to taki trochę golem bez twarzy: wrzucasz coś i dostajesz coś w zamian i problem pojawia się tylko wtedy gdy anonów jest tak mało, że już prawie w ogóle nic nie dostajesz
na szczęście na wilnie wciąż dostaję odpowiedzi do których można się odnieść, jednak nie tyle co kiedyś
>>474984a i dodam, że w obecnych realiach jakąś pracę trzeba wykonywać by przeżyć na godnym poziomie
rozrywka nie jest obowiązkowa
w gównianej robocie czasem musisz siedzieć bo nie mając lepszych alternatyw będzie tylko gorzej jak spróbujesz coś zmienić bez gwarancji, natomiast rozrywek jest od groma, tyle że aż na siłę próbują ci wciskać, tak więc nie porównywałbym