>>460235dalej mam je gdzieś w którymś pudełku ale nie wiem którym, więc jakbym kiedyś znalazł to mogę zapostować
niestety skończyło tak, że po latach użytkowania ułamał się ten spinacz przez co pióro stało się okrągłe i pewnego dnia stoczyło się z ławki szkolnej i spadło na stalówkę gnąć ją, a jak próbowałem wyprostować to się ułamała
potem używałem innego metalowego pióra ale ułamał się bolec do nabijania naboi, w następnym znów stalówka się wygięła bo chujowo prowadziło atrament i pewnego dnia się wykurzyłem i za mocno przycisnąłem, a w ostatnim którym też kilka lat pisałem znów ułamał się bolec na naboje, to było całe plastikowe ale używałem bo odpowiadała mi grubość linii, prosty kształt i niezawodność
teraz mam jeszcze jedno metalowe nierozpakowane ale w międzyczasie korzystam z długopisów co mi ubezpieczalnia samochodu co roku wciska żeby je wszystkie wypisać, tęsknię za lekkim pismem bez dociskania za pomocą pióra zamiast tego szajsu