>>444894autyzm w postaci skoncentrowanej i czystej, musisz zdobyć sporo wiedzy na temat sprzętu, jego użytkowania, odnajdywania obiektów na niebie, a potem siedzisz na zimnie w środku nocy na jakimś zadupiu i szukasz obiektów na niebie. do tego większość sprzętu jest ciężka xD
jak ktoś nie ma zajawki to nie zrozumie albo znudzi się po najbardziej spektakularnych widoczkach typu obejrzenie sobie czap lodowych na marsie, jowisza z pierścieniami czy całego systemu jowisza (jowisz ma wiele księżyców i 4 największe widać już przez lornetkę)
większość obiektów głębokiego nieba to w zasadzie takie białawe obłoczki, jakby strzępki, więc ktoś kto chce widoków jak z hubbla może się rozczarować - a dla mnie jako autysty świadomość że oglądam gromady złożone z kilkuset tysięcy gwiazd (jak ta w Herkulesie) albo że sobie patrzę na Andromedę czyli najbliższą drodze mlecznej galaktykę rozwala łeb za każdym razem tak samo