>>433988jak na te swoje cztery piksele na krzyż(chyba że grasz w remake) daje ci niesamowitą immersję - zaczynasz grę jako żeglarz jednej z czterech nacji i świat jest twoją ostrygą - widzisz statek na morzu, to możesz go napaść, łup sprzedać w porcie, szukać skarbu piratów, polować na piratów żeby nabić reputację u gubernatora (albo topiąc statki wrogich nacji), zwiedzać sobie karaiby sprawdzając w którym porcie co warto sprzedać, jakie szkutnicy mają statki i upgrady, handlować na zasadzie tanio kupię drożej sprzedam. Te wszystkie mechaniki sobie sam odkrywasz, nie masz wkurwiającego tutoriala że teraz musisz włożyć kwadratowy klocek do kwadratowego otworu, teraz okrągły do okrągłego. Świat w tle żyje sobie własnym życiem, wrogie sobie nacje atakują się nawzajem, czasem przejmują porty, zmienia się sytuacja ekonomiczna, porty wysyłają sobie wzajemnie towary których brakuje w innych portach, piraci napadają statki a potem spierdzielają z łupem na Tortugę - ta gra ma dosłownie wszystko czego byś chciał od symulatora pirata poza minigierki z gwałceniem córki gubernatora po zdobyciu miasta