>być może, miałbym jakiś namacalny, widoczny rezultat w postaci klatyno, miałbyś. najlepszy dzień by zacząć był kilka lat temu czy ile tam masz, drugi najlepszy jest dzisiaj. sam gdy się mentalnie poddałem i przez parę lat bylo bardzo, bardzo ciężko to dotarłem do momentu, gdzie atrofia była poważna dosyć poważna, a teraz z nudów to az macam się po mięchu na klacie, choć nie jest ona ogromna i raczej nie ma się czym chwalić
także pompki i dipy machen, czas płynie do przodu, nie ma co roztrącać przeszłości, za pół roku sobie samemu podziękujesz
>>421460>efekty twojej długotrwałej pracy zaniknęłyby szybkotwój organizm nie jest taki głupi, pamięć mięśniowa is a real thing
it's water, it's water, it's water!>nie jestem przekonany że przykładanie się od zadań domowych dało mi cokolwiekto ma cię nauczyć samodyscypliny. sam nigdy nie robiłem i tej umiejętności musiałem się dopiero nauczyć w ciągu ostatnich paru lat. było warto
https://ziemniachan.org/static/emotki/kciuk.png>właśnie gdybym robił coś tak prostego jak małpa podnosi, małpa widzi że klata rośnie to bym był utwierdzony w tym że warto cierpliwie coś robić i bym to dalej robiłto dosłownie tak działa. mi tez się nie chce, ale jak widzę jak mocno się zmieniłem na przestrzeni ostatniego roku oraz, że łapy są twarde a nie miękkie pomimo wciąż wysokiego jak na własne standardy bf% powoduje, że napierdalam dalej
https://ziemniachan.org/static/emotki/kciuk.png