>>356031t. anon germofob. Kiedyś robiłem jako konserwator budynku i czasem trzeba było serwisować armature łazienkową
w sensie zdemontować kible w robocie i poprawić mocowanie, bo sie obrywały pręty zestawu podtynkowego bo mariusze z produkcji wspinali sie na sedes żeby ukryć flaszke nad sufitem podwieszanym w łazience xD i czasem to trwało po godzine albo dwie to obserwowałem ile ludzi z produkcji się załatwia i patrzyłem kto myje ręce a kto nie. Po sraniu około 1/3 facetów nie myje rąk. Po szczaniu jakoś połowa. Baby myją zawsze. Od kiedy przyszło mi do głowy na to patrzeć to po pierwszych 15 minutach od przyjścia do roboty i przywitaniu się z innymi już lece do kibla umyć dłonie bo sie brzydze. Telefon wycieram chusteczkami z alkoholem, klamki i włączniki światła w domu też.